IndeksRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Warhammer "Natura zła"

Go down 
AutorWiadomość
Kamys



avatar


Karta postaci
Żywotność:
10/20  (10/20)
Wola:
13/20  (13/20)
Nieugiętość:
22/23  (22/23)

PisanieTemat: Warhammer "Natura zła"   Sro Wrz 12, 2018 4:24 am

Sesja rozpoczęta na żywo w 2018 r. w sierpniu uczestniczą w niej Dziura, Iz, Sat, Shin. Ze względu na chęć kontynuowana przeniesiona na forum, z docelowym zamiarem zagrania na żywo. Nim zaczniemy uczestników proszę o wpisanie zdarzeń które pamiętają, które później zsyntetyzuje i uzupełnię. W między czasie przeniosę KP na na format exela i prześlę. Później zaś rozpocznę opisem i zaczniemy grę.
Ogólna zasada taka --> wy piszecie odgrywając postacie (za co będę dawać znów exp), piszecie posty w dowolnej kolejności, ale lepiej żeby na dany temat wypowiadali się wszyscy. Ja wtrącam do tego odgrywanie NPC (jeśli trzeba), i będę wykonywać wszelakie testy jakie trzeba, jeśli coś się nie uda to w pw będę pisała o punkty szczęścia.
Zamrażacie odpisanie jak napiszę [ S T O P ] bo znaczy, że chcę waszym postacią wejść w odgrywanie a nie mam czasu napisać całego posta. Inicjatywę przy walkach będę podawać.
Powrót do góry Go down
http://dragons-of-shadow.forumpl.net
Dziura




Karta postaci
Żywotność:
0/0  (0/0)
Wola:
0/0  (0/0)
Nieugiętość:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Warhammer "Natura zła"   Nie Wrz 16, 2018 2:47 pm

Więc Kamys jak już prosiłaś to zaczne pisa co pamiętam.
- nasze postacie spotkały się ponownie w miasteczku zwanym "zielone wzgórze" gdzie dostały zlecenie od tutejszego barona by wysledzic i zabić tutejszą wiedźmę. Wykonali zadanie otrzymali swoją nagrodę i ruszyli dalej w podróż.
- kolejnym przystankiem była mała wioska, żyjąca głównei z hodowli świn. Od naprawdę głupiego karczmarza dowiedzieliśmy się, że wioskę gnębi kilka problemów.
-pierwszym z nich był minotaur przywiązany łańcuchem do magicznego kręgu. Który za każdym razem kiedy został zabity powstawał z marłych o północy. Po krótkim śledztwie poznaliśmy historię jak to minotaur zabił księcia w ucziwym pojedynku i został przeklęty. By zdjąć klątwe musieliśmy go pokonać, oczywiśte było, że musimy to zrobić podstępem. Dla tego otruliśmy jego pożywienie i wtedy Sikorka pokonał go w walce.
-drugim problemem był wampir żyjący w starej świątyni morra. w drodze do niej pobliscy bandyci okradli nas ze wszystkich pieniędzy. W świątyni okazało się, że wampir został przykuty do krzesła magicznymi gwoździami i nie mógł się z niego ruszyć. Po krótkiej naradzie uwolniliśmy wampira dając mu kielich naszej krwi. W podzięce wampirzyca pomogła nam się pozbyć bandytów, u których znaleźliśmy kilka listów z podejrzaną treścią (Kamys jak dasz rade to wrzuć je na forum )
- trzecim i głownym zagrożeniem była bestia która pojawiała się każdej pełni w miesiącu i zabijała ludzi. Po rozmowach z mieszkańcami i tutejszą guślarką, dowiedzieliśmy jak się pozbyć tego stworzenia. Potrzebowaliśmy kilku składników więc poszliśmy najpierw do jaskiń obok wioski sprawdzić co za magiczna istota tam żyje. Po odpowiedzeniu na kilka zagadek dostaliśmy od niej pierwszy składnik krew magicznej istoty. Drugi składnik znajdował się na bagnach i tam sie udalismy z mlodym chłopcem, który był nam przewodnikiem. Na bagnach spotkaliśmy starca, który obiecał nam zdobyć potrzebne ziele. Zaprosił nas i poczęstował zatrutym jedzeniem. Na szczęscie nie jedliśmy bo wydawało nam się to podejrzane, ale chłopak się częstował. Okazało się, że jedzenie jest zatrute i prawie umarł. Gdy guślarka przygotowała nam smarowidło by zabić stwora zmierzyliśmy się z nim. Niestety nie udało nam się go zabić, ale i tak dowiedzieliśmy się dość dużo. Na pewno istota ta była objęta klątwą, dokładniej był to jeden z mieszkańców. Zawężyliśmy grono poszukiwań ale niestety nastroje w wiosce były złe i musieliśmy je opuścić. ( głownie przez głupote karczmarza)
- Kolejnym etepem podróży był powrót do zielonych wzgórz gdzie sprzedaliśmy część zdobycznego ekwipunku, i zatrzymaliśmy się by odpocząć. W mieście jak się okazało też było dość dużo problemów.
- 1 to dziwne zwierzoludzie którzy zalegli się w kanałach, udało nam się jedno gniazdo oczyścić.
- 2 to wojna gangów, która jak się okazało po śledztwie jest dość skomplikowanym procesem pozbywania się ludzi przez dowódce jedynego gangu w mieście, do tego ktoś wprowadził w obrót tego miasta dość dużą sume pieniędzy. Wiemy, że domniemana przywódczyni nowego gangu pracuje dla szefa starego i zwana jest strzałką. Do tego udało się już nam raz spotkać. Do tego musimy się pozbyć tych morderst by baron udał się z nami do wioski i poświadczył, że możemy robić co chcemy. By tego dokanac dostalismy trzy zadania od przywódcy gangu dostarczyć list (wykonane), kolejne zająć się 3 straznikami (1 się zajeliśmy 2 jest w trakcie 3 jeszcze nic nie zrobiliśmy), następne to ukraść złotego konika z karczmy
-3 po tym jak sikorka zdobyła magiczny miecz od dziwnej handlarki losu, musi wykonać dla niej jedno zadanie, mianowicie ma zabić barona. Zostały nam bodajrze 2 tygodnie by tego dokonać.

Hmm to chyba po krótce wszystko
Powrót do góry Go down
Kamys



avatar


Karta postaci
Żywotność:
10/20  (10/20)
Wola:
13/20  (13/20)
Nieugiętość:
22/23  (22/23)

PisanieTemat: Re: Warhammer "Natura zła"   Pią Wrz 28, 2018 9:05 pm

Dobra bo coś się to nie posuwa... Dziura zmotywuj Sata, a ja wezmę się za Iza jutro
Powrót do góry Go down
http://dragons-of-shadow.forumpl.net
Dziura




Karta postaci
Żywotność:
0/0  (0/0)
Wola:
0/0  (0/0)
Nieugiętość:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Warhammer "Natura zła"   Sob Wrz 29, 2018 12:26 am

ok pogadam z nim moze coś napisze... ale jak by sie nie udalo to mozemy popisac sobie jakas mala zobowiazujaca historie mojej postaci zprzed spotkania iza i sathula
Powrót do góry Go down
Kamys



avatar


Karta postaci
Żywotność:
10/20  (10/20)
Wola:
13/20  (13/20)
Nieugiętość:
22/23  (22/23)

PisanieTemat: Re: Warhammer "Natura zła"   Sob Wrz 29, 2018 3:52 pm

Pasuje : )
Powrót do góry Go down
http://dragons-of-shadow.forumpl.net
Izdurbal



avatar


Karta postaci
Żywotność:
0/0  (0/0)
Wola:
0/0  (0/0)
Nieugiętość:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Warhammer "Natura zła"   Sob Wrz 29, 2018 4:52 pm

Okej czas na moją pamięć:
I Początek:
1. Przybyliśmy do wioski pełnej świnek i z dziwnym karczmarzem. Dowiedzieliśmy się o kłopotach w okolicy:
- baba która patrzy
- wąpierz
- minotaur
- rymujący szkielet
- LICHO
2. Najpierw trafiliśmy do minotaura, gdzie Otto przegrał walkę i stracił PP.
3. Później Sikorka i Irena poszły rozmawiać z „rymującym szkieletem”. Po długotrwałej wędrówce po jaskiniach natrafiły na starożytnego elfickiego strażnika grobów, z którym grały w zagadki. Zdobyły bransoletę „wskazującą kierunek”.
3. Później poszliśmy na bagna i tam zdobyliśmy bąblownicę i walczyliśmy z orkami. Uniknęliśmy też śmierci od trucizny Dziada.
4. Po powrocie zakupiliśmy świnię i napchaliśmy ją trucizną a następnie udaliśmy się do minoatura, co by bestię otruć i pokonać. Poczwara zdołała zabrać punkt przeznaczenia Irenie i złamać po jednej ręce Irenie i Sikorce zanim w końcu padła. Minotaur zginął w walce z Sikorką.
5. Po powrocie do wioski wydębiliśmy od miejscowego starszego nagrodę za minotaura.
6. Później postanowiliśmy spróbować swoich szans z wampirem. Na drodze natrafiliśmy na grożących nam bandytów, którzy nas częściowo ograbili. Później dotarliśmy do starego Klasztoru Morra. W klasztorze zebraliśmy jakieś dobre narzędzia medyczne i nieco starego srebra i spotkaliśmy handlarkę losu. Sikorka kupiła magiczny miecz w zamian za dużą przysługę.
W tym samym Klasztorze znaleźliśmy też wampirzycę, którą uwolniliśmy oddając jej zmieszaną krew całej trójki postaci. W zamian oddała bransoletkę, którą na wypadek zagrożenia zamknąć mamy w ołowianej szkatułce. Gdy to zrobimy wampirzyca ma spróbować nam pomóc.
Następnie w towarzystwie wampirzycy ruszyliśmy na bandytów, którzy nas ograbili. Zginęli wszyscy a Irena torturowała jedną z nich i to chyba dość skutecznie.
Otto z kolei znalazł kilka chwil na krótkie tete-a-tete z wampirzycą.
7. Po powrocie wioska była już w lekkim chaosie, głównie w wyniku naszego niezbyt udanego odgrywania rozmów z NPC’ami. Z tego samego powodu nie bardzo chciano nas gdziekolwiek przyjąć na nocleg. Ostatecznie udało się nam przenocować u kapłana Morra i przygotować wszystko na nadejście pełni i Licha.
8. W pełnię uzbrojeni w odpowiednio przygotowaną broń rytualną stanęliśmy do walki z Lichem. Niestety potwór zbiegł nim zdołaliśmy go ostatecznie usiec. Uciekł jednak przebijając się przez strop karczmy i podejrzewamy (w zasadzie jesteśmy pewni), że po upadku zmienił się w człowieka. Niestety nie mamy pojęcia któż to może być.
9. Po sprawie z lichem ruszyliśmy do miasta (Grunberg?) po drodze zbierając to, co udało nam się odzyskać od bandytów.
10. W mieście spędziliśmy dwa czy trzy dni na zakupach i generalnym odpoczynku. Podczas tych dni poznaliśmy problemy miasta:
- dużo trupów na kamieniołomach – podejrzewaliśmy wojnę gangów
- potwór w górze – ponoć straszny i groźny i zabija ludzi
- pewien bogacz szuka pomocników – gangseter którego nazwiska nie pamiętam
- kłopoty jakieś są w winnicy
11. Zajęliśmy się kłopotami z piwnicy winnicy. Okazało się, ze kłopotem był duch złodziejki, która na dole zginęła. „Uwolniliśmy” ją i zabraliśmy ze sobą wraz ze złotym płatkiem. Usłyszeliśmy tam też kroki czegoś – jak się okazało, skavenów w kanałach przy piwnicy.
12. Zaczailiśmy się przy kamieniołomach i wykryliśmy jaki gang odpowiada za porzucane tam zwłoki.
13. Spotkaliśmy się z baronem, który kazał nam zmniejszyć przestępczość bo ma dość kłopotów z tym związanych.
14. Następnie rozprawiliśmy się ze skavenami w kanałach – znaczy w jaskiniach pod zamkiem. Zginęło kilkanaście klanbraci, poganiacz i silny szczuroogr oraz, co najważniejsze chyba, szczurza samica.
14. Sikorka i Otto spotkali się z Panem Szefem Gangsterów . Dowiedzieli się więcej o Strzałce – opozycyjnym gangu albo czymś w tym rodzaju, oraz przyjęliśmy zadania:
- zaniesienie paczki do jakiejś wiedźmy z lasu
- usunięcie kłopotu z trzema strażnikami miejskimi
- nie pamiętam trzeciego zadania niestety…
15. Okazało się, że nasza duszka znała (prawdopodobnie) Strzałkę. Ponoć mogła to być dziewczyna, z którą za życia „się bawiła”. Duszka wskazała nam miejsce, w którym obie lubiły nurkować. Była to studnia w piwnicy karczmy w dzielnicy biedoty.
Otto i Svensson wkradli się do tejże piwnicy i zbadali ją docierając przypadkiem do miejsca, w którym (prawdopodobnie) pod zamkiem ktoś umieścił demona w zaklętym kręgu. Do tego samego miejsca można dojść też z leża Skavenów.
Aby dostać się do owego demona od strony leża skavenów trzeba było wygiąć grube, ołowiane kraty i zrobiliśmy to. Podejrzewam, że to nic dobrego. Podejrzewam, że w sumie doprowadziliśmy do częściowego uwolnienia mocy demona. Prawdopodobnie demona Tzzentcha.
16. Oddaliśmy paczuszkę. Nawet nie zajrzeliśmy do środka. Paczuszka od Pana Gangstera zmieniała wagę i w ogóle martwiła. Paczuszkę oddaliśmy prawdopodobnie magicznie uzdolnionej osobie. Mamy pewne podejrzenia co do jej uprawnień do rzucania czarów.
17. Sprawdziliśmy strażników, których kazał się pozbyć:
- jeden to ćpun, pozwoliliśmy mu zaćpać na śmierć.
- jeden to pedofil dobierający się do własnej córki. Tutaj spaliliśmy dotychczas – nie potrafimy przekonać jego żony, aby zgłosiła się do kapłana Sigmara. Otto zgłosił więc do kapłana sigmara całą sprawę osobiście z nadzieją, na jego reakcję.
- ostatni to szaleniec podziwiający siebie samego w lustrach.
Podczas sprawdzania strażników (ćpuna) Otto natrafił na skavena w kapturze. Idąc za nim niemal zginął. Zabił skavena rzutem noża, ale gdy próbował znaleźć coś (kartkę przekazaną przez ćpina) przy trupie został zaatakowany przez skaveńskich skrytobójców i stracił PP, swój miecz oraz sztylet.
Dowiedzieliśmy się od ćpuna, że kartka przekazana skavenom to jakiś list do miejscowego barona.
Miecz stracony prze Otto udało się odzyskać, ale sztylet trafił do szefa gangsterów (tego, który dał nam zadania).

Powrót do góry Go down
Sathsul



avatar


Karta postaci
Żywotność:
0/0  (0/0)
Wola:
0/0  (0/0)
Nieugiętość:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Warhammer "Natura zła"   Sro Paź 03, 2018 7:51 pm

W sumie to mógłbym się podpisać pod tym co Młody napisał z paroma różnicami.

1. Odgrywanie z npcami w wiosce tępaków było pryma sort. W prawdzie rezultat końcowy jest niezbyt fajny ale nawet gdybym miał szanse nie odegrałbym niczego inaczej.

2. trzecie zadanie od pana gangstera to upokorzenie właściciela złotego konika przez chociażby kradzież jego trofeum.

a jedna jedyna rzecz którą chciałbym dodać to fakt, że wszystkie te questy są tak na prawdę ze sobą powiązane a przynajmniej bardzo wyraźnie na to wygląda. Na tą chwilę żeby dobrać się do dupy barona bez wazeliny trzeba zająć się lichem, żeby zająć się lichem trzeba rozwiązać problemy barona, żeby rozwiązać problemy barona trzeba rozwiązać problemy pana gangstera i tak dalej.

Pamiętam jeszcze, że jesteśmy tak na prawdę pod ciągłą obserwacją, możemy się domyślać czyją natomiast zawsze jak wychodzimy lub wracamy do karczmy ktoś nas obserwuje. Póki co bez konsekwencji.

Szybki edit.
Sikorka jako postać nie pamięta za bardzo co jadła wczoraj na śniadanie mimo że od tygodnia jedzą kaszę ze skwarkami. Natomiast na tą chwilę wydaje się jej że głównym zadaniem jest rozwiązanie problemu ze strażnikami, a głównie z tym który "napada" swoje dzieci.

_________________
Powrót do góry Go down
Kamys



avatar


Karta postaci
Żywotność:
10/20  (10/20)
Wola:
13/20  (13/20)
Nieugiętość:
22/23  (22/23)

PisanieTemat: Re: Warhammer "Natura zła"   Nie Paź 14, 2018 5:46 pm

1. Prolog – Postacie poznały się wcześniej. Któregoś razu spotkali się w mieście Grunberg, gdzie przyjęły zadanie barona związanie z zabiciem czarownicy która, go przeklęła. Było w tym nieco prawdy, ale piękno młódki sprawiło, że można było się zastanowić czy nie chodziło o odrzucone zaloty Barona... Po wykonanym zadaniu ruszyli w trasę, aby zacząć swoją przygodę.

2. Początek przygody w Imperium, prowincji Stirland, nieopodal Averlandu, ziemie leżą w Barownii Arnolda Shendera w wiosce SHWEISEN, należącej bezpośrednio do hrabiego Seweryna Myszkowskiego którego rodzina pochodzi z Kislevu.

Wioska Shweisen
Ilość mieszkańców: 120
Ważne miejsca:
- Świątynia Sigmara,
- Kaplica Mora,
- Browar „Nocna świnia” (niska jakość),
- Gospoda „Trzy ogonki”

Ważne osoby:
Starszy Mark Jedna Stopa – łysy, wysoki, gruby, agresywny bez poszanowania dla kobiet. Okaleczony, ma jedną stopę, drugą stracił na burzy chaosu.
Kapłan Sigmara Ojciec Klaus Grosser – Uwielbiany przez wioskę Sigmariata w średnim wieku, który może być ojcem połowy dzieci w wiosce. Pewny siebie, lubiący każdą płeć i wiek, nosi naszyjnik z gadzim okiem.
- Karczmarz Witold „Mrówka” Wos – Właściciel trzech ogonków, jest szczupły wysoki, siwy i wierzy w Sigmara. Dziewczyny w karczmie go okradają, jest łatwowierny jak dziecko i chce służyć Sigmarowi. Facet jest lekko szalony.
- Akolita kaplicy Mora Kurt Wos – szczupły, wysoki młody, podobny do brata ale o 20 lat młodszy. Pewny siebie, ale niezbyt szanowany, poprzytykał się z kapłanem Sigmara.
- Baba która patrzy Berta Shhos – Inteligentna kobieta która zna się na leczeniu niczym kwalifikowany lekarz, łączy to z ziołolecznictwem, jeden raz dźwięki oraz obecność magii wskazały, że może również wspomaga leczenie czymś nienaturalnym.        

Plotki i zadania z okolicy:
- Minotaur – Zabił paru smiałków ale w sumie nie przeskzadzał
- Wampir – Podobno atakował po nocy ale tylko bandytów
- Rymujący szkielet – dzieci do niego łaziły, nie wrócił głupi Janek
- Licho z wioski – Jakiś potwór atakował co pełnię księżyca
- Bandyci – Podobno można było ich czasem spotkać na bagnie
- Dziwny dziadek z bagien – znał się na ziołach ale lubiła go tylko baba która patrzy

1. Na początku gracze poszli sprawdzić minotaura, doprowadził ich tam zachłanny na pieniądze łowca. Początkowo BG nie wiedzieli jak się za niego zabrać, więc zajęli się innymi rzeczami. Po pierwsze Yerena i Tallana poszły do rymującego szkieleta, gdzie w walce na zagadki wygrały nieco magicznej krwi i bransoletę która wskazuje dobry kierunek oraz pomysłami na wygranie z Minotaurem. Szkielet był mumią elfa strzegącą malzoleum księcia który przegrał z minotaurem. Później dziewczyny zbadały jaskinie i znalazły dziwne gładkie sarkofagi z których biła paskudna energia.  
2. Postacie potrzebowały trucizny na Minotaura. W związku z tym odwiedzili zielarkę, a ta obiecała im truciznę na Licho i minotaura. Potrzebowali jednak bąblowicy, więc zamierzali ruszyć na bagna. Wzięli ze sobą chłopaka Richa jako przewodnika i ruszyli na bagna. Po drodze  zaczepił ich jeszcze akolita mora i w rozmowie wyszło, że BG mogą być łowcami czarownic. Później ruszyli na bagna gdzie spotkali dziadka, poszedł im po bąblowice ale zostawił im jedzenie. Młody się nią poczęstował, a postacie bez uszkodzenia domku chciały sprawdzić do się w nim znajduje – zwłaszcza za zamkniętymi drzwiami. Doszedł ich jedynie zapach żelaza i nieco szkarłatu na ścianie. Później dziadek wrócił i podał im gołą ręką bardzo trującą w kontakcie ze skórą bąblowicą. Wracając młody zasłabł i nie potrafili go obudzić, a później zaatakowali ich bagienni orkowie. BG zwyciężyli odnieśli młodego do wioski, zostawili zielarce, ta po opłacie obiecała, że uratuje my życie, nie była zasolona z wyniku swojej pomocy bo chłopak został „warzywem”. Później wzięli świniaka, zaprowadzili go, otruli i dali minotaurowi... Osłabili bestie i pokonali ale nie obeszło się bez ofiar. Otto mocno oberwał, ale Sroce się udało i zdobyła monetę która dodaje punkt szczęścia.

W wolnej chwili napisze dalej
Powrót do góry Go down
http://dragons-of-shadow.forumpl.net
Sathsul



avatar


Karta postaci
Żywotność:
0/0  (0/0)
Wola:
0/0  (0/0)
Nieugiętość:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Warhammer "Natura zła"   Sob Paź 20, 2018 4:57 pm

tej "sroce udało się i zdobyła monetę która dodaje punkt szczęscia" jakiej sroce, Sikorce ;<

_________________
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Warhammer "Natura zła"   

Powrót do góry Go down
 
Warhammer "Natura zła"
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Statystyki, a natura pokemonów!
» KP Shisui

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dragons of Shadow PBF :: warhammer-
Skocz do: